-
Niedziela, 13 marca 2011
-
Spodobał mi się film wideo w YouTube -- Billy Joel "She's Always A Woman"
?a
-
-
Sobota, 12 marca 2011
-
Spodobał mi się film wideo w YouTube -- New Kids On The Block "Step By Step" (AOL Ses...
?a
-
-
Czwartek, 10 marca 2011
-
Ta paskudna, depresyjna pogoda ma przynajmniej jedną dobrą stronę. Można więcej książek przeczytać w pracy.
-
-
Sobota, 5 marca 2011
-
Spodobał mi się film wideo w YouTube -- After Sex - Surrender Song (Christopher and L...
?a
-
-
Sobota, 19 lutego 2011
-
Spodobał mi się film wideo w YouTube -- Alex Winston - Choice Notes
?a
-
-
Wtorek, 8 lutego 2011
-
No to urlop w Oslo dobiegł końca (niestety) teraz czas wrócić do pracy i zmierzyć się z...wtorkiem...
-
-
Czwartek, 27 stycznia 2011
-
Subskrybuję kanał użytkownika Afect w YouTube. [youtube.com](s)
-
-
Poniedziałek, 17 stycznia 2011
-
Eh...dziś, po 3 tygodniach choroby, pożegnaliśmy babcie...<chlip>
-
-
Środa, 12 stycznia 2011
-
To teraz jak wszystko jest już poukładane i jakoś funkcjonuje przystępujemy do 2 najbardziej znienawidzonej rzeczy....zwrociki...bleh...
-
-
Środa, 8 grudnia 2010
-
Myju myju klawiaturę....dobrze, że mam zapasową...tak na wszelki wypadek oczywiście.
-
-
Niedziela, 5 grudnia 2010
-
Wyłoniłam zwycięzcę na zimowe zapalenie...zapalenie zatok...idę sobie zrobić okład z ziemniaków zanim głowa mi odpadnie.
-
-
Piątek, 3 grudnia 2010
-
No i po słodkim łóżkowym lenistwie. Czas do pracy przez śnieg i zawieje...
-
-
Czwartek, 2 grudnia 2010
-
Nieźle wieje, co chwila jakaś lawinka spada z dachu....taka gama odgłosów lepsza niż kołysanka;]
-
-
Środa, 1 grudnia 2010
-
O super, jakby było nam mało białego puchu od jutra będziemy mieć go więcej...
-
Od domowych sposobów leczenia zaczynam podejrzewać, że moja krew ma już smak i zapach imbiru...
-
???...oj? Niania wersja Rosyjska...
-
Udało mi się wywalczyć jeszcze trochę chorobowego. Ale w ramach zajęć na świeżym powietrzu musiałam odśnieżyć i ruszyć samochód...fajnie się jeździ wężykiem;]
-
-
Sobota, 27 listopada 2010
-
Śnieżyca na dworze...czas wziąć łopatę, grabki i iść odśnieżyć samochód...
-
-
Czwartek, 25 listopada 2010
-
Śnieg!
-
-
Środa, 24 listopada 2010
-
Coraz ziiimniej...nadszedł czas na wyciągnięcie herbaty z rumem, puchowych kurtek i termofora.
-
-
Poniedziałek, 22 listopada 2010
-
Ała, moje oczy...
-
-
Czwartek, 18 listopada 2010
-
Szaleństwo Katalogowania, czyli remanent z questami pobocznymi....spać, do licha;/
-
-
Poniedziałek, 15 listopada 2010
-
Kiedy wiemy, że weekend się skończył a zaczął tydzień pracy? W moim przypadku, kiedy spiętrzone kursy językowe zleciały z hukiem na moją kawę...ech...
-
-
Piątek, 12 listopada 2010
-
Wiatr zmian pachnie cytrynowym Cifem....
-
-
Środa, 10 listopada 2010
-
Środa...powoli sprawdzamy jakiż to będzie dzień..na wszelki wypadek przygotować niemalowane drewno.
-
-
Poniedziałek, 8 listopada 2010
-
Powiał wiatr zmian...zabrakło cynamonowego syropu do kawy i trzeba się przerzucić na Amaretto...
-
-
Czwartek, 4 listopada 2010
-
Poznajmy mieszkańców zakamarków Księgarni: pani Pajęczakowa i Pan Pajęczak...kto kogo pierwszy zje?
-
Znalazłam w pracy płyn do mebli o zapachu piżma....teraz czuję się jakbym miała w pracy hodowle tchórzofretek.
-
Wredny paradoks: jak droga do Urzędu Skarbowego prosta i bez korków tak droga do pracy zajmuje 3 razy więcej czasu.
-
-
Wtorek, 2 listopada 2010
-
Jeszcze ze 2 dni wolnego....co z tego, że za tydzień długi weekend:]
-
-
Sobota, 30 października 2010
-
Sialalalala....jakoś mi dziś tak skocznie i wesoło. To chyba aromatoterapia mydlarniana...
-
-
Piątek, 29 października 2010
-
Dlaczego Natura jest taka złośliwa? KAWY! i to z dużą ilością cynamonu...
-
-
Czwartek, 28 października 2010
-
Gdyby nie: wczesne wstawanie, melepeta paliwowa, która 1/2h tankowała, korki, brak mniejsca do parkowania i zimno...mój dzień zacząłby się całkiem miło. KAWY!
-
-
Wtorek, 26 października 2010
-
No i teraz nikt mi nie wmówi, że wtorki nie są gorsze od poniedziałków. pojechałam na zmianę kół i akurat wyważarka się popsuła. Wrrr...
-
-
Poniedziałek, 25 października 2010
-
Jak aktywnie zacząć dzień pracy? Od rozkręcenia szafki pod komputer.
-