Anda

Imię i nazwisko
Anda
Lokalizacja
Kielce, Polska
WWW

  • Niedziela, 13 marca 2011

    • 16:30

      Spodobał mi się film wideo w YouTube -- Billy Joel "She's Always A Woman"

      ?a
  • Sobota, 12 marca 2011

    • 22:39

      Spodobał mi się film wideo w YouTube -- New Kids On The Block "Step By Step" (AOL Ses...

      ?a
  • Piątek, 11 marca 2011

    • 19:35

      Spodobał mi się film wideo w YouTube -- Where The Wild Roses Grow

      ?a
    • 19:19

      Spodobał mi się film wideo w YouTube -- I'm a Bitch I'm a Lover Meredith Brooks a Mus...

      ?a
  • Czwartek, 10 marca 2011

    • 15:52

      Ta paskudna, depresyjna pogoda ma przynajmniej jedną dobrą stronę. Można więcej książek przeczytać w pracy.

  • Sobota, 5 marca 2011

    • 23:05

      Spodobał mi się film wideo w YouTube -- After Sex - Surrender Song (Christopher and L...

      ?a
  • Sobota, 19 lutego 2011

    • 22:06

      Spodobał mi się film wideo w YouTube -- Alex Winston - Choice Notes

      ?a
  • Wtorek, 8 lutego 2011

    • 10:16

      No to urlop w Oslo dobiegł końca (niestety) teraz czas wrócić do pracy i zmierzyć się z...wtorkiem...

  • Czwartek, 27 stycznia 2011

  • Poniedziałek, 17 stycznia 2011

    • 14:23

      Eh...dziś, po 3 tygodniach choroby, pożegnaliśmy babcie...<chlip>

  • Środa, 12 stycznia 2011

    • 11:34

      To teraz jak wszystko jest już poukładane i jakoś funkcjonuje przystępujemy do 2 najbardziej znienawidzonej rzeczy....zwrociki...bleh...

  • Środa, 15 grudnia 2010

    • 14:59

      Z powodu chory, która zaatakowała moje nieszczęsne gardziołko, wprawiłam się w przygotowywaniu kaszy manny na 101 sposobów...efekt uboczny: ubytek 2kg.

    • 10:50

      Mam dość chorowania. Dość, dość, dość! Zaraz oszaleje od siedzenia w domu.

  • Środa, 8 grudnia 2010

    • 10:38

      Myju myju klawiaturę....dobrze, że mam zapasową...tak na wszelki wypadek oczywiście.

  • Niedziela, 5 grudnia 2010

    • 20:39

      Wyłoniłam zwycięzcę na zimowe zapalenie...zapalenie zatok...idę sobie zrobić okład z ziemniaków zanim głowa mi odpadnie.

  • Sobota, 4 grudnia 2010

    • 18:19

      Ała, nasilający się ból zaczyna być wprost proporcjonalny do nasilającej się frustracji...

    • 11:42

      Kupowanie prezentów zarówno mikołajkowych jak i gwiazdkowych byłoby o tyle przyjemniejsze gdyby nie trzeba było przedzierać się przez zaspy w mieście...

  • Piątek, 3 grudnia 2010

    • 10:34

      No i po słodkim łóżkowym lenistwie. Czas do pracy przez śnieg i zawieje...

  • Czwartek, 2 grudnia 2010

    • 00:06

      Nieźle wieje, co chwila jakaś lawinka spada z dachu....taka gama odgłosów lepsza niż kołysanka;]

  • Środa, 1 grudnia 2010

    • 15:57

      O super, jakby było nam mało białego puchu od jutra będziemy mieć go więcej...

    • 15:45

      Od domowych sposobów leczenia zaczynam podejrzewać, że moja krew ma już smak i zapach imbiru...

    • 13:02

      ???...oj? Niania wersja Rosyjska...

    • 11:33

      Udało mi się wywalczyć jeszcze trochę chorobowego. Ale w ramach zajęć na świeżym powietrzu musiałam odśnieżyć i ruszyć samochód...fajnie się jeździ wężykiem;]

  • Sobota, 27 listopada 2010

    • 12:51

      Śnieżyca na dworze...czas wziąć łopatę, grabki i iść odśnieżyć samochód...

  • Czwartek, 25 listopada 2010

  • Środa, 24 listopada 2010

    • 09:12

      Coraz ziiimniej...nadszedł czas na wyciągnięcie herbaty z rumem, puchowych kurtek i termofora.

  • Poniedziałek, 22 listopada 2010

    • 09:18

      Ała, moje oczy...

  • Piątek, 19 listopada 2010

    • 17:15

      Owoc mojej 2 tygodniowej pracy...Protokół Zniszczenia.

    • 10:30

      Zdaję sobie sprawę, że jest dopiero parę minut po 10 rano...ale mnie się już nie chce pracować. Zwłaszcza jak pomyślę co jeszcze muszę zrobić <help>

  • Czwartek, 18 listopada 2010

    • 10:20

      Szaleństwo Katalogowania, czyli remanent z questami pobocznymi....spać, do licha;/

  • Poniedziałek, 15 listopada 2010

    • 10:55

      Kiedy wiemy, że weekend się skończył a zaczął tydzień pracy? W moim przypadku, kiedy spiętrzone kursy językowe zleciały z hukiem na moją kawę...ech...

  • Piątek, 12 listopada 2010

    • 14:33

      Wiatr zmian pachnie cytrynowym Cifem....

  • Środa, 10 listopada 2010

    • 10:10

      Środa...powoli sprawdzamy jakiż to będzie dzień..na wszelki wypadek przygotować niemalowane drewno.

  • Wtorek, 9 listopada 2010

    • 15:39

      Niech ktoś do jasnej cholery wykreśli wtorek z kalendarza!

    • 10:53

      Pieprzony urok wtorkowego dnia...co jest nie tak z tym dniem?!

    • 00:40

      Can't sleep...again.

  • Poniedziałek, 8 listopada 2010

    • 10:25

      Powiał wiatr zmian...zabrakło cynamonowego syropu do kawy i trzeba się przerzucić na Amaretto...

  • Sobota, 6 listopada 2010

    • 19:55

      Nowa szafka zainstalowana w łazience, choć blat to tak na słowo honoru...w domu poszły zakłady kto pierwszy zapomni i się o niego oprze...

    • 11:50

      Niewyspana...kawa to za mało....

  • Czwartek, 4 listopada 2010

    • 12:55

      Poznajmy mieszkańców zakamarków Księgarni: pani Pajęczakowa i Pan Pajęczak...kto kogo pierwszy zje?

    • 12:05

      Znalazłam w pracy płyn do mebli o zapachu piżma....teraz czuję się jakbym miała w pracy hodowle tchórzofretek.

    • 11:08

      Wredny paradoks: jak droga do Urzędu Skarbowego prosta i bez korków tak droga do pracy zajmuje 3 razy więcej czasu.

  • Środa, 3 listopada 2010

    • 13:12

      W tym szaleństwie jest metoda...chyba na czysty chaos.

    • 11:05

      Zabawa w małego logistyka, czyli coś czego potrzebuję z samego rana.

  • Wtorek, 2 listopada 2010

    • 10:09

      Jeszcze ze 2 dni wolnego....co z tego, że za tydzień długi weekend:]

  • Sobota, 30 października 2010

    • 11:51

      Sialalalala....jakoś mi dziś tak skocznie i wesoło. To chyba aromatoterapia mydlarniana...

  • Piątek, 29 października 2010

    • 10:12

      Dlaczego Natura jest taka złośliwa? KAWY! i to z dużą ilością cynamonu...

  • Czwartek, 28 października 2010

    • 10:30

      Gdyby nie: wczesne wstawanie, melepeta paliwowa, która 1/2h tankowała, korki, brak mniejsca do parkowania i zimno...mój dzień zacząłby się całkiem miło. KAWY!

  • Wtorek, 26 października 2010

    • 10:04

      No i teraz nikt mi nie wmówi, że wtorki nie są gorsze od poniedziałków. pojechałam na zmianę kół i akurat wyważarka się popsuła. Wrrr...

  • Poniedziałek, 25 października 2010

    • 11:22

      Jak aktywnie zacząć dzień pracy? Od rozkręcenia szafki pod komputer.